• Wpisów:46
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin:3 861 / 2111 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

...




Dziwny dzień ;/
W szkole zajebiście było. Cały czas śmiech i wgl w miarę lekcje były. No ale wracając do domu już zaczęło mnie coś dołować. Uczepiła się mnie pewna myśl i od godziny 15 mi tkwi w głowie. Nie wiem czy wam pisałam ale zerwaliśmy z Michałem w poniedziałek. Nie fajnie, ale razem doszliśmy do tego wniosku że lepiej nam szło jako przyjaciele. Okej... dziwnie ale bardzo szybko powróciliśmy do kontaktu przyjaciółka-przyjaciel, może tak jest nam pisane.
No ale dzisiaj znowu pojawiły się wątpliwości czy to był dobry krok - zerwanie. W końcu jesteśmy w jednej klasie i nie za dobrze czuje sie rozwiązując jakieś hieroglify z matematyki wiedząc, że tuż za mną siedzi mój były.
No ale dogadujemy się... tzn. od dzisiaj, były 2 dni milczenia :P Ale dziś było nawet lepiej niż jak byliśmy razem i właśnie dlatego mam te jebane wątpliwości ://
No cóż..
może do siebie wrócimy, a taka przerwa po prostu jest każdemu potrzebna?
bądźmy optymistami.


Przez ostatnie 2 dni ta piosenka opisywała moje uczucia ^. A tu nagle taka środa....
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nie chce mi sie iść do szkoły jutro.
chyba nigdy mi sie tak bardzo nei chciało, ale sie może przemogę ;p
nie mam gdzie pójść na wacki bo zimno, a w domu mamusia nie chce mnie zostawić.
zastanawiałam się nad zjedzeniem ziemniaka żeby mieć gorączke :D ale no przemogę się.
a jaki powód jest mojej totalnej niechęci?
poniedziałek.
chyba jak każdy nie lubie tego dnia, można by go tak wyciąć żeby był od razu wtorek. fajno by było. no ale pewnie wtedy by nikt nie lubił wtorków.

a ja dalej na diecie :P 2 dni - yeaaa!
zjadłabym coś ale jest 22 ;/

a tera szukam ćwiczeń jakiś...


lubie to. xd
 

 


No i zaczęło się czytanie o dietkach itp.
Natrafiłam na "8godzinną diete", słyszeliście?

To jakaś nowość wśród diet, a tu możecie troche poczytać http://www.wcpo.com/dpp/news/health/healthy_living/latest-diet-craze-the-8-hour-diet-claims-big-results----but-does-it-work

No więc główny punkt tej diety to ograniczenie posiłków do 8 godzin dziennie. Nietrudne no nie? Może troszkę niepraktyczne, bo jeśli ustalimy sb np. że jemy od 9 do 17, to musimy tak jeść każdego dnia diety, a nie każdy wstaje równo o tej samej porze.
Może jednak ta nowość wśród diet jest strzałem w dziesiątke?

Mi wydaje się że samo ograniczenie jedzenia do tych 8 godzin nie da bardzo widocznych rezultatów, więc dorzuce do tego jakąś ciekawą serię ćwiczeń.

Macie jakieś pomysły? ;)



No a teraz fajna nutka na koniec dnia :*
  • awatar wonderwall //: spróbujemy zobaczymy czy działa :)
  • awatar Pinkoonel: Może to będzie ok... Ja również muszę coś wymyślić, bo się po świętach przytyło... ;( ;) Powodzenia! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
o nie. jak zwykle po świętach 3 kg w górę -.- a po wakacjach jeszcze nie wpełni spalone, no cóż zapuściłam się troche...
trza sie wziąć za sb, cel moje dobre i nikomu nie przeszkadzające 53 kg <3
noo więc papa słodycze ;c

MOTYWUJEMY SIĘ ! :D



Dla tych drugich poświęce pierwsze XD ^ <3 <3 <3 <3 <3










Wiem troche za letnie ^ XD
ale zimy coś u mnie nie ma ;/
tylko deszcz w -9 stopniach - WTF?






^ no znając mnie przez 2 tyg będzie mi nieźle szło, ale potem nagle JEEEEEEB ciacha ciacha ciacha.! jem jak jestem wkurzona, tak odreagowuje ;/ trzaba znaleźć inny sposób na nerwice :P






TRZYMAĆ KCIUKI :D :*
 

 
Wszystkiego dobrego w nowym roku!
Niech będzie lepszy od poprzednich.
Życzę wam żebyście bawili się jak
nigdy, zapomnieli o złych nawykach,
tyle nie narzekali, zawsze byli
uśmiechnięci, mówcie co chcecie,ale
ludzie coraz bardziej sie psujecie ;P

SPRAWCIE BY DLA KAŻDEGO ROK 2013 BYŁ TYM NAJSZCZĘŚLIWSZYM ! <3
 

 
ale mi odpierdala
głupawka samotnie w domu <3


banan. hahahha <3



dziś nic mnie nie wkurwi :P



Miłych ostatnich dni roku <3
jutro u mnie rodzinka sie zjeżdża, będzie nudno ;p
 

 
No a więc tytułowo ^ pomonologuje (obstawiam, że nikomu nie będzie się chciało tego czytać xd) sobie o moim obecnym chłopaku i o moich wszystkich związkach.

Związek z Michałkiem to dopiero 4 poważniejszy związek na jaki się zdecydowałam, oczywiście jak miałam 8 lat to i w tedy mój związek wydawał mi się poważny, ale z biegiem czasu wykluczyłam kilku chłopaków z mojej "listy" no i zostały 4 związki.
Sposób wykluczania jest dość prosty, ale w sumie każdy związek jest z kimś innym, więc i niektóre kryteria muszą być zmienione. Głównie liczy się to ile spędziłam z kimś czasu, nie tylko w związku, ale ogólnie w znajomości.
Choć nie zawsze się sprawdza, bo do takiego konkretnego związku zaliczyłam chłopaka z którym byłam 2 tygodnie, a znaliśmy się miesiąc. No ale to była znajomość pełna emocji ;) no i wpłynęła znacząco na moje życie, nie wiem czy dobrze czy źle - nie mi to oceniać ;P

No dobra to może opiszę mojego Michałka;
czarne, krótkościęte włosy (dla mnie za krótko!)
zielone wielkie oczka <3
ryj, który rozśmiesza mnie nawet gdy chce mi sie kogoś rozszarpać ;D - w sensie, nie jest brzydki, ale chodzi o jego minki xD <3
wzrost 180... wolałabym żeby urósł jeszcze pare cm xd
szczupły, mógłby przypakować :P
no i z niego to taki troche dresiarz ;d ale na serio inny niż myślicie ;p chociaż pali i pije - no nie będe mu zabraniać, to jego charakter to po prostu bajka <3

potrafi mnie rozbawić do łez swoją ironią i sarkazmem ;D czasami to jednak wkurwia ^ xd i to bardzo!
mimo, że jest czasem wredny to po chwili sprawia, że czuję się jakby nie widział na świecie nikogo po za mną.
kocha patrzeć się na mnie jak się uśmiecham, i kocha mój śmiech. aż widać to czasem w jego oczach. chyba za to go kocham, tak szczerze to jest jego najlepsza zaleta, po prostu widze w jego oczach, że mnie kocha <3
na prawdę jego poczucie humoru, potrafi zwalić każdego z nóg
czasem ma takie fochy ;/ jak mu podskoczy ciśnienie to zakłada słuchawki na uszy i olewa cały świat, za to kiedyś mu przypierdole.
Nie chce mi się pisać o jego wadach i zaletach, jest jaki jest, ale to właśnie za jego charakter go kocham <3

No ale jak to ja, odchodzę od tematu o którym chciałam popisać. Michaś pojechał na tydzień do rodziny do Wawy -.- no i zastanawiam się na spokojnie teraz nad tymi moimi związkami. A dokładniej czy jestem szczęśliwa z nim. No bo mam tak że jak jestem z kimś to myśle: "cholera, jak ja bez niego wytrzymywałam?", a po zerwaniu i paru dniach rozpaczy: "ja prdl, przecież ja nie wytrzymam w związku".
No i tak się zastanawiam ^ czy to dla mnie, w sensie związek na dłuższą metę. Bo z Michałkiem jesteśmy już prawie 8 miesięcy. Może to tylko takie pozorne szczęście, a tak na prawdę to ten cały związek odbiera mi moje własne JA.
Postanowiłam, że jak ktoś ze znajomych powie mi coś w stylu "od czasu gdy jesteście razem, zmieniłaś się" to z nim zerwę. no chyba, że on nie wytrzyma ze mną tyle ;D
 

 
Jak się czujecie skoro podobno już świata nie ma?

Zastanawia mnie jak odniosą się do tego, że nie było wielkiego buuuuuum, ci którzy budowali bunkry itp.




Ciekawe czy ktoś postanowił odebrać sobie życie przed dzisiejszym dniem?

W końcu każdy dzień jest końcem świata - dla kogoś...



heh. nastrojowo ^.
Pewnie wszyscy opijają koniec świata, ja już po ;3
Trzymam się jeszcze na nogach, jakoś piszę, więc chyba nie było tak źle ;d

NO I MÓJ UPRAGNIONY KONIEC SZKOŁY! - na niecałe 2 tygodnie ale zawsze coś <3
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cholera, tak mnie jara... Podoba mi się nie tylko z wyglądu, ale i charakter ma zajebisty. Rzadko się zdarza.


Myśle sobie, a chuj spróbuje, co mi tam...
Potem jednak okazało się, że chyba nie jest mną zainteresowany - okej, oswojenie się z tą myślą to był cios, bolało... Odpuściłam sobie.


A on nagle jakby zaczął mnie dostrzagać, każde jebane słówko jakie wypowiedział do mnie, było napędem na kolejny dzień. Co z tego, że tylko kolega...



Później jeeeeb, chyba znowu się coś mu odwidziało, ociekał wrednością i wgl okropny był dla mnie przez jakiś tydzień.


Następne kilka dni zaś zdrobniale mnie nazywał, siadał przy mnie na przerwach, zamieniał się miejscem na lekcjach byle usiąść przy mnie, czułam jego wzrok na sobie gdy tylko wszedł do klasy...


I znowu kurwa... tydzień bycia naprawdę zajebistym kumplem - a jednocześnie coś więcej się kroiło, a potem znowu tydzień bez słowa, dziwne spojrzenia, bycie wrednym...


Ostatnio jego niemiła faza trwała przez dłuższy czas, myśle sobie, że wreszcie się uwolnie, ale od poniedziałku znowu się zaczęło... Nawet gdy ja jestem obojętna, to i tak nie pomaga.



Jego obecność obok dziwnie na mnie wpływa, nie blokuje, to w sumie dzięki niemu wytrzymuje w tej szkole...



CHOLERA DEBILU ZDECYDUJ SIĘ! ;//
 

 
Zajawka na:








Aż się chce wsiąść na rower :D co z tego że pół metra śniegu ;d
 

 


Mój młodszy brat ma 10 lat więc jest między nami dość spora różnica wieku (7 lat), ale on ma prawie takie samo ADHD jak ja <3

Jak wy się dogadujecie z rodzeństwem?

Czy może macie tak jak większość osób, nie możecie spędzić ze sobą więcej niż 30 min.?







Kocham moich braci <3 ale z tym młodym to rozwalamy zawsze sytstem ;D ciekawe co z niego wyrośnie... :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›